sobota, 23 maja 2015

Dyskografia psychobilly 1986 - cz. 9



Meteors - Teenagers From Outerspace LP [Big Beat, WIK 47]
A1 Voodoo Rhythm (Written-By – P. Paul Fenech)
A2 Maniac Rockers From Hell (Written-By – P. Paul Fenech)
A3 My Daddy Is A Vampire (Written-By – Nigel Lewis)
A4 You Can't Keep A Good Man Down (Written-By – Nigel Lewis)
A5 Graveyard Stomp (Written-By – P. Paul Fenech)
A6 Radioactive Kid (Written-By – Nigel Lewis)
A7 Leave Me Alone (Written-By – P. Paul Fenech)
B1 Dog Eat Robot (Written-By – Nigel Lewis)
B2 Walter Mitty Blues (Written-By – Nigel Lewis)
B3 Just The Three Of Us (Written-By – P. Paul Fenech)
B4 Blue Sunshine (Written-By – P. Paul Fenech)
B5 Insight (Live) (Written-By – Nigel Lewis)
B6 Attack Of The Zorch Men (Live) (Written-By – Nigel Lewis)
B7 Jupiter Stroll (Instrumental) (Written-By – P. Paul Fenech)


Jedenaście tygodni na Indie Charts, najwyżej 6 miejsce. Pierwsza długogrająca kompilacja numerów The Meteors, choć zdecydowanie bardziej spod znaku rarities a nie best of... Wyboru kawałków dokonał były menadżer grupy, Nick Garrad, związany z nią od samego początku do kwietnia 1982 roku. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego okresu pochodzi cały materiał zgromadzony na Teenagers From Outerspace. O ile strona A to wyłącznie reedycje (debiutancka epka Meteors Madness, singiel Radioactive Kid plus jeden numer z singla jaki Meteors wydali pod przykrywką Clapham South Escalators), o tyle strona B to nie lada gratka dla maniaków meteorsowego grania. Trafiły na nią niepublikowane wcześniej nagrania z kwietnia '82 pochodzące z ostatniej wspólnej sesji nagraniowej Fenecha i Lewisa, wspomaganych przez Woodiego Taylora na perce, który zastąpił wykopanego przez Fenecha Robertsona. W zamierzeniu miało to być demo dla wytwórni I.D. będące podstawą do pracy nad drugim albumem grupy. Rzecz w tym, że po rzeczonej sesji nagraniowej, jeszcze w tym samym miesiącu, dwaj założyciele The Meteors po raz ostatni zagrali razem na scenie, po czym ich drogi rozeszły się na zawsze. Lewisa ciągnęło ku bardziej garażowemu graniu, razem z nim odszedł Taylor, a Meteors popłynął dalej już pod jednoosobowym kierownictwem, a w zasadzie dyktaturą Paula Fenecha. Obaj wzięli po dwa własne kawałki z sesji, by po retuszach wydać pod postacią singli Island Of Lost Souls (Lewis) i Mutant Rock (Fenech), a pozostałe numery cierpliwie czekały aż pewnego dnia wygrzebie je Nick Garrad i uwieczni na winylu za sprawą wytworni Big Beat. Mamy tam po dwie kompozycje obu liderów The Meteors, przy czym trzy z nich zostały nagrane ponownie - Lewis wykorzystał Dog Eat Robot na płycie swojego projektu The Escalators, Fenech znacznie lepszą wersję Blue Sunshine popełnił na Wreckin’ Crew, a Just The Three Of Us na Monkey's Breath - i słusznie, bo Wreckin’ Crew nagrywali przecież w czwórkę ;) W sumie ciekawe dlaczego Lewis zrezygnował z bardzo dobrej kompozycji jaką był Walter Mitty Blues - przynajmniej studyjnie, bo na koncertach z Tall Boys ją grywał. Stronę B uzupełniają dwa numery z paryskiego koncertu nagrywanego przez żabojadzką telewizję, oba autorstwa Lewisa, w tym nigdy nie zrealizowany studyjnie Insight. A zamyka płytę numer Jupiter Stroll z tej finalnej kwietniowej sesji - de facto była to instrumentalna wersja, z kontrabasem, późniejszego Hills Have Eyes. W przeciwieństwie do pozostałych numerów ze strony B zdążyła się pojawić wcześniej na winylu - w 1983 roku na kompilacji 20 Great Guitar Instrumentals. Warto też wspomnieć, że do albumu została dołączona wkładka z obszerną historią wczesnych lat The Meteors spisaną przez Garrada.




Meteors - Mutant Rock 12” EP [I.D., EYET 10]
A1 Wreckin’ Crew (Written By – P.Paul Fenech)
A2 Scream Of The Mutant (Written By – M.White)
B1 Hills Have Eyes (Written By – P.Paul Fenech)
B2 Mutant Rock (Written By – P.Paul Fenech)


Pięć tygodni na Indie Charts, najwyższe miejsce 19. Ciekawa sprawa, bo zazwyczaj wersje siedmio- i dwunastocalowe tej samej płytki wychodzą w zbliżonym okresie czasu, a w tym wypadku dzieli je aż cztery lata. De facto był to więc odgrzany singiel z 1982 roku uzupełniony o numer Wreckin’ Crew, który po raz pierwszy utrwalono na winylu również w ’82, a także pochodzący z tego samego roku Scream Of The Mutant, który z kolei wcześniej pojawił się wyłącznie na bootlegu Curse Of The Mutants – jednym słowem produkcja typowo kolekcjonerska.


Meteors - Archive4 12” EP [Castle, TOF 106]
A1 Wrecking Crew (Written-By – P. Paul Fenach)
A2 Johnny Remember Me (Written-By – G. Godard) (Org. John Leyton, 1961)
B1 I Don't Worry About It (Written-By – P. Paul Fenach)
B2 Wild Thing (Written-By – C. Taylor) (Org. The Wild Ones, 1965)


Wytwórnia Castle Communications założona w UK w 1983 roku specjalizowała się głównie w wypuszczaniu kompilacji i wznowień. Taki właśnie charakter ma epka Archive4, na której znalazły się cztery numery The Meteors wzięte z ich drugiej płyty Wreckin’ Crew. Jednym słowem pozycja tylko dla kolekcjonerów w wersji hard.


Meteors - Live II - Horrible Music For Horrible People By This Horrible Band LP [Dojo, DOJOLP 22]
A1 Torture (Written-By – Sundquist, Humphrey) (Org. The Fendermen, 1960)
A2 Sweet Love On My Mind (Written-By – Wayne P. Walker, Webb Pierce) (Org. Johnny Burnette And The Rock 'n Roll Trio, 1956)
A3 Mutant Rock (Written-By – P. Paul Fenech)
A4 Rhythm Of The Bell (Written-By – P. Paul Fenech)
A5 Big Sandy (Written-By – Roberts) (Org. Bobby Roberts With Highpockets’ Delta Rockers, 1956)
A6 Rock House (Written-By – Jenkins, Orbison) (Org. Roy Orbison And Teen Kings, 1956)
B1 M Myers (Written-By – P. Paul Fenech)
B2 Meat Is Meat (Written-By – P. Paul Fenech)
B3 Lil Red Riding Hood (Written-By – R. Blackwell) (Org. Sam The Sham And The Pharaohs, 1966)
B4 Voodoo Rhythm (Written-By – P. Paul Fenech)
B5 Long Blond Hair (Written-By – Raimes) (Org. Johnny Powers, 1958)
B6 Rock-Bop (Written-By – Earls) (Org. Jack Earls, (1956)1976 – Let’s Bop)


Dziewięć tygodni na niezależnej liście, najwyżej na 5 miejscu. Druga koncertówka The Meteors niewiele ustępuje ilością kalorii wydanej w 1983 roku Live I. Co za power, jeśli się ma przed oczami (i uszami) współczesne popisy sceniczne kapeli, która o ile w studiu wypada ciągle znakomicie, o tyle na żywca ciężko nawet szukać punktu zaczepienia w stosunku do archiwalnych nagrań z lat 80-tych. Live II - Horrible Music For Horrible People By This Horrible Band zostało wydane przez półpirackie Dojo. Materiał zawiera koncert z Brighton z września 1985 roku. Ponad połowę kawałków stanowią covery, w tym kilka prawdziwych rarytasów – nigdy nie utrwalonych przez kapele podczas ich prac studyjnych.

wtorek, 5 maja 2015

Dyskografia psychobilly 1986 - cz. 8



Meteors - Surf City 7” [Anagram, Ana 31]
A Surf City (Written-By – B.Wilson, J.Berry) (Org. Jan And Dean, 1963)
B The Edge (Written-By – P.Paul Fenach)

Meteors - Surf City 12” EP [Anagram, 12 ANA 31]
A   Surf City (hasbeensfromouterspacemix) (Written-By – B.Wilson, C.Berry) (Org. Jan And Dean, 1963)
B1 The Edge (Written-By – P.Paul Fenach)
B2 Johnny's Here (Written-By – P.Paul Fenach)


Siedem tygodni na Indie Charts, najwyższe miejsce 8. Tytułowy numer to cover pierwszego w historii numeru surfowego jaki dotarł na sam szczyt amerykańskiej listy Billboardu Hot 100. W oryginale wykonywał go duet Jan And Dean wspomagany przez grupkę muzyków studyjnych, których przezywano… The Wrecking Crew. The Meteors zrobili z tego naprawdę niezły kawałek softowego, łatwo wpadającego w ucho sajko.
Singiel dotarł do 8 miejsca brytyjskiej listy niezależnej, trzymając się tam przez 7 tygodni.
Na „dwunastce” Surf City jest umieszczony w rozbudowanej wersji nazwanej hasbeensfromouterspacemix, a jako dodatkowy kawałek wrzucono Here’s Johnny, dla niepoznaki nazwanego tu Johnny’s Here.


Meteors - Sewertime Blues LP [Anagram, GRAM 27]
A1 Ain't Taking A Chance (Written-By – P. Paul Fenech)
A2 So Sad (Written-By – P. Paul Fenech)
A3 Here's Johnny (Written-By – P. Paul Fenech)
A4 Mind Over Matter (Written-By – P. Paul Fenech)
A5 Acid And Psyam (Written-By – P. Paul Fenech)
A6 Sewertime Blues (Written-By – P. Paul Fenech)
B1 Return Of Ethel Merman (Written-By – P. Paul Fenech)
B2 Deep Dark Jungle (Written-By – Luman) (Org. Bob Luman & Mac Curtis Band, 1955/1975)
B3 Never Get Away (Written-By – P. Paul Fenech)
B4 I Bury The Living (Written-By – P. Paul Fenech)
B5 Vibrate (Written-By – Self) (Org. Mack Self, 1958)
B6 Surf City (Written-By – Wilson, Berry) (Org. Jan And Dean, 1963)


Pięć tygodni na UK Indie Charts, płyta doszła do 9 miejsca – akurat pod tym względem nic się na scenie psychobilly nie zmieniało. Pojawiały się nowe kapele, nowe trendy, ale The Meteors na szczycie trzymali się bardzo mocno i każda ich kolejna produkcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Po dwóch albumach i kilku singlach wypuszczonych metodą D.I.Y. w mini-wytwórni Mad Pig tym razem grupa podpisała kontrakt z jedną z większych wytwórni niezależnych, Anagramem, związując się nim na kilka ładnych lat. Natomiast w tym samym czasie zakończono współpracę z basistą Nevem Huntem, którego zastąpił Austin Stones vel Arms Malone. W sumie i tak po 1982 The Meteors byli prywatnym folwarkiem Fenecha, a rotacja personelu była naprawdę wysoka.
Jeśli chodzi o same kompozycje to Sewertime Blues trochę wymyka się klasyfikacji udana/nieudana płyta. Z jednej strony brakuje na niej ewidentnych petard jakie Fenech odpalił na wcześniejszych wydawnictwach, z drugiej strony brzmienie wydaje się być bardziej dopracowane, przestrzenne, z dwoma doskonale komponującymi się śladami gitarowymi oraz fajnie wybijającą się basówką. O ile jednak na wcześniejszym Monkey’s Breath najsilniejszymi punktami były kompozycje P. Paula, a covery wyszły tak sobie, o tyle na Sewertime Blues jest dokładnie odwrotnie. Świetne wypadły wersje Surf City i Deep Dark Jungle, a całkiem nieźle Vibrate, choć ja osobiście bardziej skłaniam się ku wariackiej interpretacji kawałka Macka Selfa w wykonaniu Demented Are Go z tego samego roku. Co do numerów “własnych” to co najlepsze wrzucono na sam początek, bo największą energię mają Ain't Taking A Chance i So Sad. Po tej słusznej rozgrzewce jednak wraca maniera lekkiej bluesowej rzeźby niczym ze Stampede, szczególnie w wolniejszych piosenkach. Na plus warto jeszcze wspomnieć szybki Acid And Psyam oraz energetyczny instrumental Return Of Ethel Merman – tytułowa postać to amerykańska aktorka, której “złote czasy” przypadły na lata 30-te. Meteorsi zapytanie w jednym z wywiadów skąd w ogóle taki kawałek odpowiedzieli (zdaje się, że lekko kpiąco), że dotąd nikt jej nie poświęcił piosenki, więc oni to zrobili. Jak zwykle nie patyczkował się też  Fenech w tekstach – tym razem w Mind Over Matter dostało się fanom żelaznej klasyki – “Go on sing like Elvis, slap your bass, my real psychobilly's gonna smash you in the face”! :)